Więc mamy ich pokonać bronią tajemną?

Ich sztuczki dawno nam są znane z wideo.
Sforsujemy przereklamowany mur,
Jesteśmy przecież wielką białych nadzieją.

Ten ping-pong nie ma dla nas żadnych sekretów,
Możemy przysiąc to dla każdej gazety.
Potem jednak dzień przychodzi jak zły kurcz,
Naprzeciw siebie stają cisi, bez gniewu...

Synowie chin przeciwko reszcie świata
Wielki, zwycięski marsz
Synowie chin, następne wejście smoka
Żyje w nich boski wiatr

Synowie chin przyjmują dzisiaj hołdy,
Tygrys i małpa, mysz
Synowie chin, tytani celuloidu
Walcz z nimi albo zgiń!

Pamiętaj - tygrys lubi jeść świeże mięso,
Z jaskini smoka nie wychodzi się często,
To pułapka, azja zastawiła ją,
Nic nie zostanie z ciebie nawet dla sępów


Co mnie popycha tak
Że się nie przejmuję zbyt
Codziennie ostro gram
By jak najszybciej wbiec na szczyt
Nieważna cena jest
I jak tu gęsto pada trup
Gdy trzeba szybko wejść
I zwinąć łup
Wszystko albo nic
Góra albo dół
Reszta to jest nic
Dla naiwnych wzór
I mur...

w życiu zawsze warto
Tylko na całość iść
Drogą już utartą
Najpierw skok potem bal...
Głupim żal...
A głupim żal...
Głupim żal...

To proste jest jak drut

Ten się liczy, kto coś ma

I o to tylko tu
Odwieczny wyścig szczurów trwa
Ten kto na drodze twej
To naturalny przecież wróg
Niech go pognębi los
I skarze bóg
Wszystko albo nic...