Do życia, do tańca
Skradamy się na palcach
Gdy swego dopniemy
Wszystkiego na raz chcemy
I wszystko bierzemy
Bierzemy, co się da

Zachłanni, okrutni
A w duszy ciągle smutni
Bo czegoś brakuje
Bo coś nam nie pasuje
Bo niebo się psuje
I wszystko znów nie tak

Świat od zaraz
Brać się chce
Moc i wiara
Wszystko to w nas jest
Świat od zaraz
Brać się chce
Strach i kara
Wszystko to w nas chce

Kto wymyślił nas szalonych
Kto przebudził w nas demony
Czy przyjaciel nas to był czy wróg?
Czy znowu miłość nas odkupi
I nadzieja, matka głupich
Czy spłacimy kiedyś cały dług?

Do życia, do tańca skradamy się na palcach
Bogaci i biedni
Szukamy przepowiedni
Czy tacy my jedni
Pytamy oto gwiazd...

Świat od zaraz...



Więc mamy ich pokonać bronią tajemną?

Ich sztuczki dawno nam są znane z wideo.
Sforsujemy przereklamowany mur,
Jesteśmy przecież wielką białych nadzieją.

Ten ping-pong nie ma dla nas żadnych sekretów,
Możemy przysiąc to dla każdej gazety.
Potem jednak dzień przychodzi jak zły kurcz,
Naprzeciw siebie stają cisi, bez gniewu...

Synowie chin przeciwko reszcie świata
Wielki, zwycięski marsz
Synowie chin, następne wejście smoka
Żyje w nich boski wiatr

Synowie chin przyjmują dzisiaj hołdy,
Tygrys i małpa, mysz
Synowie chin, tytani celuloidu
Walcz z nimi albo zgiń!

Pamiętaj - tygrys lubi jeść świeże mięso,
Z jaskini smoka nie wychodzi się często,
To pułapka, azja zastawiła ją,
Nic nie zostanie z ciebie nawet dla sępów