Zgubiłem Cię
Dziś nie wiem jak
Niczym wiosenny płaszcz
Zaginął sens gdy nie ma Nas
Jak to się mogło stać?
Pragniemy ,pragniemy ze sobą być
A dookoła nas inny świat
Nie łatwo w nim kochać, trudno w nim żyć
Pozostać sobą strach...
Gubimy tu, kochamy tu
Ten nadwiślański świt
I Boży cień, zwątpienia mur
i nasze czapki z chmur
Pragniemy ,pragniemy ze sobą być
A dookoła nas inny świat
Nie łatwo w nim kochać, trudno w nim żyć
Pozostać sobą strach...
...jeszcze przed chwila tu, gubił ktoś
bywał ktoś, a co zostało w nas?
Żal i złość
Żal i złość...
Pragniemy ,pragniemy ze sobą być
A dookoła nas inny świat
Nie łatwo w nim kochać, trudno w nim żyć
Pozostać sobą strach...
W bramie ponurej, jak zły sen
W taryfie z oknem uchylonym
Dwie twarze milczą, ręce więc
Mówią swym gestem wyuczonym
Co dotknięte
Zapłacone
Tu znak jakości zbędny jest
Bo nocny klient nie marudzi
Płaci, więc pije, jego jest
Sprawą, czy widzi, gdy się nudzi
Bądź z sercem
Do ludzi
Dzień dzisiejszy jest wygrany
Jutro można go pomnożyć
Szmal podziałkowany
Ład musi być
Jeszcze jeden pijmy kielich
Za ten biznes tak udany
Zmiany w organizmie są
Lecz nie w mym
Dzień dzisiejszy jest wygrany
Jutro można go pomnożyć
Szmal podziałkowany
Ład musi być
Jeszcze jeden pijmy kielich
Za ten biznes tak udany
Zmiany w organizmie są
Lecz nie w mym
Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz
Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok
Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle
Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd
Wszystko to co było...
Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi