Podzielona noc, podzielony dzień
Resztą mego ja również dzielą się.
Starej lampy blask, przynależny kąt,
Dla mnie nie ma ich, rozwiedziony dom...
Zabite lata
Umarłe drzewa,
Uciekam z domu,
Nie widząc nieba...
Przynależny kąt, starej lampy blask.
Szklanka pusta już, w kołdrę chowam twarz...
W sądzie siedzę i zza brązowych ław
Twarzę widzę dwie, nic nie mówią mi...
Patrz, co zostało,
Popatrz, jak mało,
Jakiś kwiat, jakiś list,
W piasku ślad...
Brzeg coraz dalej
I wyższe fale,
Twardy ląd,jasny ląd,
Gdzie brzeg?