Podzielona noc, podzielony dzień
Resztą mego ja również dzielą się.
Starej lampy blask, przynależny kąt,
Dla mnie nie ma ich, rozwiedziony dom...
Zabite lata
Umarłe drzewa,
Uciekam z domu,
Nie widząc nieba...
Przynależny kąt, starej lampy blask.
Szklanka pusta już, w kołdrę chowam twarz...
W sądzie siedzę i zza brązowych ław
Twarzę widzę dwie, nic nie mówią mi...
Wciąż mówią, zmienia się świat
Wciąż mówią, bądź tego wart
Przyjmuj wszystko co ludzkość chce Ci dać
Mówią, świat zmienia się
Mówią, ty też się zmień
Dawno dzwony wybiły nowy wiek
Wszyscy mogą ciągle do przodu iść
Z każdą modą
No, a ty?
Mówią, skończył się blues
Mówią, skończył się jazz
Zamiast książek obrazki czyta się
Mówią, globalny plan
Krzyczą, globalna sieć
Czego więcej od świata możesz chcieć?
Wszyscy mogą...
Dziękuję, nie tańczę
Wolę obok stać
Własne myśli mieć
Sam o siebie dbać
Dziękuję nie tańczę
Chcę osobnym być
Znaleźć własny kąt
Po swojemu żyć
Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz
Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok
Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle
Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd
Wszystko to co było...
Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi