Na rozmowę czas już był od lat
Parę prostych słów, pamięci znak
Ale gorzkiej dumy senny głos
Budził w nas gorączkę budził złość
Na rozmowę czas już był od lat
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Na rozmowę czas już był od lat
Jeden krok do zgody jeden gest
Byliśmy o jeden kubek łez
Ktoś zadzwonił że cię nie ma już
Jakby nas opuscił nagle Bóg
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Zanim plomień świecy zgasi wiatr
Nim przez tunel cię powiedzie blask
Chcę posiedzieć z tobą aż po świt
Uwierz byłeś bliski mi jak nikt
Podzielona noc, podzielony dzień
Resztą mego ja również dzielą się.
Starej lampy blask, przynależny kąt,
Dla mnie nie ma ich, rozwiedziony dom...
Zabite lata
Umarłe drzewa,
Uciekam z domu,
Nie widząc nieba...
Przynależny kąt, starej lampy blask.
Szklanka pusta już, w kołdrę chowam twarz...
W sądzie siedzę i zza brązowych ław
Twarzę widzę dwie, nic nie mówią mi...