Jaki jest wynik gry
Nie wiem, nie pytaj mnie,
Jak na imię tej grze,
Tego nie wiem już też.
Wczoraj tak było tak,
Nie znaczyło zaś nie,
Nie mieszało się nam
Czarne z białym co dzień.
Wczoraj niewinni tak,
Dzisiaj pionki w grze,
Wczoraj błękitny wiatr,
Dzisiaj duszny zły sen.
Z drugiej strony mych snów
Wszystko lepszy ma smak,
Bo w powietrzu jest luz
I muzyka wciąż gra.
Za ostatni grosz
Kupię dziś chociaż cień
Tamtych dni.
Za ostatni grosz
Wino z zielonych lat
Chcę znów pić.
Kiedy zaczął się wić
Kręty, pochyły szlak,
Gdzie był pierwszy nasz krok
W rozpadlinę bez dna
Gdy srebrników garść
Przekonała nas, że
Kiedy dają, to brać,
Każdy głupi to wie.
Bilans zysków i strat,
Prowadzimy od lat,
Nie ma czego w nim kryć,
Nie ma czego się bać.
Skąd więc na lustra dnie,
Z progu każdego dnia
Wita cię najpierw wstręt,
Potem brat jego strach.
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D871108%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten871108')
Tak wiele zagubionych tu serc
Nadzieje, smutki, radość, zawodu jęk
Budynek, w którym wszyscy być tak chcą
Radością lśni, to błyszczy łzą
Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Kto zna ten adres?
Szczenię czy pies?
Kto lepszy jest?
Tak wiele zakurzonych tu dni
Tak wiele możliwości po kątach śpi
Kto gorszy tych zamkniętych na klucz?
Czy ten co wie, czy młody Bóg?
Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Gdzie mieszczą się ta tajemne drzwi
I kto powie mi
Jak zrozumieć tych co wiedzą coś od wczoraj?
Jak dogonić tych co wiedzą od lat stu?
Gdzie istnieje ta wypożyczalnia, która
Zaleczy ból, zaleczy ból.
Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg
Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg