Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Ta cała maskarada

za długo trwa
wodzirej na twarz pada
sił wszystkim brak

Wmówiły nam reklamy
- w tym reklamy moc -
od rzeczy, które znamy
nowe lepsze są

Ponieważ jesteś trybem
w machinie tej
by świat znał twoje imię
sam musisz chcieć

Czasami jeździec znikąd
przejdzie każdy test
czasami pod pokrywką
szyderczy śmiech

Nie wiesz sam co w tobie siedzi
do momentu gdy
pomysł co do głowy strzelił
spać nie daje ci
jak on na to wpadł
czym zaskoczył świat
że go kocha tak
że go kocha tak

To co nie da się przewidzieć
fascynuje nas
jutro - jak odbicie w szybie
czy się zgadnąć dajak on na to wpadł
czym omamił świat
że go kocha tak
że go kocha tak

Ten bieg po ostrzu noża
zapiera dech
każdemu może noga
powinąć się

Też czekam na tę miłość
wywróżoną z kart
aby nie trzeba było
tylnym wyjściem wiać

To co nie da się przewidzieć
fascynuje nas
jutro - jak odbicie w szybie
czy się zgadnąć da
jak on na to wpadł
czym zaskoczył świat
że go kocha tak
że go kocha tak

Ten mój rocznik jest jak wino
coraz lepszy smak
dźwięki, które we mnie płyną
lata rzeźbił czas
jak on na to wpadł
czym omamił świat
że go kocha tak
że go kocha tak

na palcach stoję
a nie widać mnie
za duża konkurencja
boję siętak głośno krzyczę
a nie słychać mnie
za duża konkurencja
boję się


Szalony koń

Mój teraz ruch, z życiem w szychy gram
Moich figur coraz mniej, patrz królowej brak
Kłótnia była, potem zmierzch, jakiś pusty bar
Nie żegnałaś nawet mnie pani mego snu

Cóż mi z tych zębatych wież, czego bronić mam?
Bierz to życie, wszystko bierz, wolę zostać sam
Żeby został mi ten szalony koń
Jak najszybszy z wszystkich pęd, tej muzyki dźwięk

Fioletowy motyw

Tuż za mostem światła czarnej rzeki toń
W oparach rozlewisk dnia pęknięty dzwon;
Rząd nut fioletowych niskim niebem gna
Dziwny tworzą motyw pejzaż cały gra...

Chmury sypią iskry
W żyłach pierwszy lód
Pamięć gubi twarze na rozstajach dróg!

Część, której mogłoby nie być

Galaktyk chłód
Obcych światów blask
Gardło złoty dusi pył
Gorycz sięga dna

A mój utracony czas
Gdzieś na pewno trwa
Może jeszcze dojdę go
Koń szalony gna

Ścieżka dobrych ptaków

Znowu dzień lekkim krokiem z zboczy zszedł
Żeglowałem w sinej mgle
Czarną łodzią w sinej mgle
Żeglowałem żyjąc wciąż gorzkim smakiem smutnych mórz...

Żeglowałem, żeglowałem w sinej mgle
Żeglowałem, żeglowałem w sinej mgle

Żeglowałem w ujścia rzek
Dobrych ptaków tropiąc ślad
Wypatrując miasta wierzch
Szklanych oczekując wież.

Wymyśliłem dzieckiem je
Uciekałem w myślach tam, uciekałem zawsze tam
Gdy dorosły jestem już zapomniałem drogi tej!...
Zapomniałem gdzie to jest
Zapomniałem drogi tej
Zapomniałem gdzie to jest
Zapomniałem, w sercu nikły tylko ślad...

Karnawał za bramą lwów

Tu brama lwów, tu stragan snów
Na rynku karnawał trwa
Już trzeci dzień bawimy się
Tłum kolorowy i ty

Ile to lat tłustych i złych?
Ile to lat nie byłem tu?
Ile to lat tłustych i złych?
Ile to lat nie byłem tu?
Zapomniałem drogi tam
Zapomniałem drogi tam
W codzienności często swej
Zapomniałem drogi tam

Dziś z pyłu dróg, zbłąkanych nut
Na nowo wznoszę swój gród
Z marzenia dom
Dopóki on istnieje sens widzę żyć
Zapomniałem drogi tam
Zapomniałem drogi tam
W codzienności często swej
Zapomniałem drogi tam

Z dalekich wypraw

Myśli wychodzą z cienia
Coś w człowieku się zmienia
I powracam z wyprawy na słoneczny ląd
Oto znowu dni ruszyły
Serce bije mocno szybko
I nie rzucam ciągle słowa
Słowa sens tylko znowu
Biec przez tłoczne chcę ulice
Zwykłym życiem się zachwycę
Bo widziałem jak wygląda
Jak wygląda mroczny brzeg

Tyko w porze wieczornej
Bluesa koniem szalonym
Na wyprawy się wypuszcza
Gdzie bywała już



Sorgen hast du sicher auch, wie wohl jeder

und nicht wenig, wie ich wei?
Freude hast du aber auch, wie wohl jeder
gerne lachst du laut und leis.
Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.

Sorgen
hat jeder, wie ein jeder wei?
aber du, du lachst noch ?ber eignes Pech
ja, so sehe ich dich
und so kenne ich dich
und ich will dich auch nicht anders
und so liebe ich dich.
Sorgen hat mancher und ihr glattes Bild
Das sind Sorgen
eine davon hab ich mal gekannt
lachen wollte sie nicht
Falten gab es schon nicht
soweit lie? sie sich nicht gehen
sch?n, doch fade war sie.

Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.

Sorgen, dich haben wir bei Nacht genug
aber Sorgen macht das Lachen unverholn nicht
du bist sch?ner als sie
die das Lachen vermied
sch?ner noch mit jeder Linie
die das Lachen dir schrieb.
Ja, einmal Sorgen
k?nnt ich haben wegen dir
weil dein Lachen
andere ansteckt au?er mir
doch so kenne ich dich
anders will ich dich nicht
und so liebe und so liebe und so liebe ich dich.

Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.