Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Krzyk szaleńca budzi świadomość mą
Ręce nieruchomo ujęte są w biały płaszcz
Co rękawy w supeł z tyłu ma
Z kąta widzę męską ciekawską twarz
To ten co ludzkości sposób na życie chce dać

Ainsztajnów sztab
Dzielny samuraj Dong
Przesadnie wierny mąż
I innej wiary ksiądz

Plamy na słońcu
Wyspy bez nazw
Ślepe ulice
Księgi bez zdań

Tydzień za tygodniem pojmuję już
Kto za co i po co wsadził mnie właśnie, właśnie tu
Normalnego do szalonych głów
Patrzę chłodnym okiem w koło i wręcz
Zdawać by się mogło nie widzę tego, tego, że
Wcale niczym nie wyróżniam się

Tyle samo wiem
To samo wiem
Co w sali numer pięć
Co wszystkie te

Plamy na słońcu
Wyspy bez nazw
Ślepe ulice
Księgi bez zdań

Wszystkiego dobrego
Po kres twych dni
Za świństwo to dziękuję ci
Z drugiej strony muru
Zwalczają się
Nie wracam, bo tutaj normalnie jest

Wszystkiego dobrego
Po kres twych dni
Za świństwo to dziękuję ci
Z drugiej strony muru
Zwalczają się
Nie wracam, bo tutaj normalnie jest


Nie myśl już o mnie na serio,

Zbyt poważnie mnie nie traktuj bo
Sto metalowych koni kupiło
Piskiem opon głowę mą...
Tam w kinie wolny jeździec
Powiedział, co to jest swobodny pęd,
Że miejsce na kochanie
To z drugiej strony horyzontu jest!

Nie płacz, ja mówię na serio,
Kupiłem nawet odpowiedni strój,
Olbrzymia srebrna yamaha
To słodkie upojenie, władca mój.
Znikają drzewa i ludzie,
Wiruje wszystko w benzynowej mgle,
Jednośladowy posłaniec
Duszę porywa, jadę tam gdzie chce!

Znikający punkt, światło w oddali,
Co w pamięci uda się ocalić z tamtych dni?

Ty pomyśl całkiem na serio,
Że zamiast głowy autostradę mam,
Czary na cztery gary,
Milkną w oddali ja nie jestem sam!


Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz

Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok

Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle

Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd

Wszystko to co było...

Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi