Tak wiele zagubionych tu serc
Nadzieje, smutki, radość, zawodu jęk
Budynek, w którym wszyscy być tak chcą
Radością lśni, to błyszczy łzą

Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Kto zna ten adres?
Szczenię czy pies?
Kto lepszy jest?

Tak wiele zakurzonych tu dni
Tak wiele możliwości po kątach śpi
Kto gorszy tych zamkniętych na klucz?
Czy ten co wie, czy młody Bóg?

Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Gdzie mieszczą się ta tajemne drzwi
I kto powie mi
Jak zrozumieć tych co wiedzą coś od wczoraj?
Jak dogonić tych co wiedzą od lat stu?
Gdzie istnieje ta wypożyczalnia, która
Zaleczy ból, zaleczy ból.

Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg
Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg


Może się zdarzyć, że pod twój dom

Ktoś przyjdzie i powie tak:
Czekam na twoją pomocną dłoń
Daj mi nadziei choć znak, zrozumienia znak

A ty powiedz mu: to moja dłoń
A ty powiedz mu to jest twój dom
Dziel ze mną wszystko każdego dnia

A ty powiedz mu: to moja dłoń
A ty powiedz mu to jest twój dom
Dziel ze mną wszystko każdego dnia

Może się zdarzyć,
Że będzie też i tobie potrzebny ktoś
Nie chciał byś wtedy, aby ci on
I serce zamknął, i dom miałbyś o to żal.

I ty wtedy też nie będziesz sam
I ty wtedy nie będziesz się bał
Czy możesz czekać, z nadzieją że
Ktoś poda ci dłoń pomocną sam
Ktoś otworzy dom i powie tak:
Dziel ze mną wszystko każdego dnia.