Wciąż mówią, zmienia się świat
Wciąż mówią, bądź tego wart
Przyjmuj wszystko co ludzkość chce Ci dać
Mówią, świat zmienia się
Mówią, ty też się zmień
Dawno dzwony wybiły nowy wiek

Wszyscy mogą ciągle do przodu iść
Z każdą modą
No, a ty?

Mówią, skończył się blues
Mówią, skończył się jazz
Zamiast książek obrazki czyta się
Mówią, globalny plan
Krzyczą, globalna sieć
Czego więcej od świata możesz chcieć?

Wszyscy mogą...

Dziękuję, nie tańczę
Wolę obok stać
Własne myśli mieć
Sam o siebie dbać
Dziękuję nie tańczę
Chcę osobnym być
Znaleźć własny kąt
Po swojemu żyć


Tłum się śmiał, kopułę cyrku wzdymał śmiech,

Tańczył klaun, po linie chwiejnym krokiem szedł
Stary klaun, pomalowana szminką twarz.
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
Pomiędzy niebem a areną człowiek szedł.
Podarta czapka, wielkie buty, śmieszny klaun...
I nikt nie wiedział, że się bał.
Jak co dzień szalał cyrk...

Klaun się chwiał, falami z dołu płynął śmiech.
Wiruje cyrk i lina gdzie, aż w dół popłynął barwny ptak...
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
I tylko lina jeszcze drży i tylko lina jeszcze drży...
To twój życiowy numer był i ryczy śmiechem cyrk.

Tłum się śmiał,
Tak to życiowy numer był,
Tak to życiowy numer był...