Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Sorgen hast du sicher auch, wie wohl jeder

und nicht wenig, wie ich wei?
Freude hast du aber auch, wie wohl jeder
gerne lachst du laut und leis.
Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.

Sorgen
hat jeder, wie ein jeder wei?
aber du, du lachst noch ?ber eignes Pech
ja, so sehe ich dich
und so kenne ich dich
und ich will dich auch nicht anders
und so liebe ich dich.
Sorgen hat mancher und ihr glattes Bild
Das sind Sorgen
eine davon hab ich mal gekannt
lachen wollte sie nicht
Falten gab es schon nicht
soweit lie? sie sich nicht gehen
sch?n, doch fade war sie.

Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.

Sorgen, dich haben wir bei Nacht genug
aber Sorgen macht das Lachen unverholn nicht
du bist sch?ner als sie
die das Lachen vermied
sch?ner noch mit jeder Linie
die das Lachen dir schrieb.
Ja, einmal Sorgen
k?nnt ich haben wegen dir
weil dein Lachen
andere ansteckt au?er mir
doch so kenne ich dich
anders will ich dich nicht
und so liebe und so liebe und so liebe ich dich.

Aber von Lachen bekommt man doch Falten
das macht dir wohl gar nichts aus
Falten, die dann auch ein Leben lang halten
keine Sorge l?scht sie aus.


Nie ufaj zbytnio nowym modom,

Które dziejowy niesie wiatr.
Nim w lepsze jutro cię powiodą,
Skąd przypłynęły, lepiej sprawdź.

Nie ufaj zbytnio świeżym hasłom,
Na których jeszcze farba schnie.
Nim uznasz je za swoje własne,
Z historii parę lekcji weź.

Wszystko się już dawno gdzieś wydarzyło,
Nowe wciąż wraca raz po raz.
Nie łudź się że gdzieś tam czegoś nie było,
Wszystko już prawie widział świat.

Choćbyś za sobą spalił mosty,
Z przeszłością wszelki zerwał pakt,
Na twojej drodze znów wyrosną
Nowi prorocy starych kłamstw.

Co jakiś czas przez drzwi otwarte
Ktoś usiłuje z trudem przejść,
Co jakiś czas z tysiąca gardeł
Na nowo płynie stara pieśń.

Wszystko się już dawno gdzieś wydarzyło,
Nowe wciąż wraca raz po raz.
Nie łudź się że gdzieś tam czegoś nie było,
Wszystko już prawie widział świat.


Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz

Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok

Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle

Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd

Wszystko to co było...

Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi