W karnawałowej gali dziesięciu sal
Jesteś jak wino
W jeansach i trampkach
Z papierosem u warg
Jesteś jak wino

Tornado to przy tobie przeciąg
I nic nikt nie wie
Czemu tak
By nie zwariować
Co dzień rano na bis
Powtarzam sobie sam

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic

Na komentarze zdarzeń
Zwykle masz luz
Jesteś jak wino
Jeśli nabroję
Film urywasz i już
Jesteś jak wino

I obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Kalendarz robiąc kozła tysięczny raz
Dyskretnie daje znak

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic

Śniadanie na dywanie
Gdy inni śpią
Słodkie że szkoda słów
A dzika polityka
To smutny blues
Dobry dla siwych głów

Ty obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Złodziej kalendarz mrugną okiem i znów
Dyskretnie dał mi znak

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Tylko ty


Nie myśl już o mnie na serio,

Zbyt poważnie mnie nie traktuj bo
Sto metalowych koni kupiło
Piskiem opon głowę mą...
Tam w kinie wolny jeździec
Powiedział, co to jest swobodny pęd,
Że miejsce na kochanie
To z drugiej strony horyzontu jest!

Nie płacz, ja mówię na serio,
Kupiłem nawet odpowiedni strój,
Olbrzymia srebrna yamaha
To słodkie upojenie, władca mój.
Znikają drzewa i ludzie,
Wiruje wszystko w benzynowej mgle,
Jednośladowy posłaniec
Duszę porywa, jadę tam gdzie chce!

Znikający punkt, światło w oddali,
Co w pamięci uda się ocalić z tamtych dni?

Ty pomyśl całkiem na serio,
Że zamiast głowy autostradę mam,
Czary na cztery gary,
Milkną w oddali ja nie jestem sam!