W karnawałowej gali dziesięciu sal
Jesteś jak wino
W jeansach i trampkach
Z papierosem u warg
Jesteś jak wino
Tornado to przy tobie przeciąg
I nic nikt nie wie
Czemu tak
By nie zwariować
Co dzień rano na bis
Powtarzam sobie sam
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic
Na komentarze zdarzeń
Zwykle masz luz
Jesteś jak wino
Jeśli nabroję
Film urywasz i już
Jesteś jak wino
I obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Kalendarz robiąc kozła tysięczny raz
Dyskretnie daje znak
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic
Śniadanie na dywanie
Gdy inni śpią
Słodkie że szkoda słów
A dzika polityka
To smutny blues
Dobry dla siwych głów
Ty obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Złodziej kalendarz mrugną okiem i znów
Dyskretnie dał mi znak
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Tylko ty
Zginął ten którym byłeś
Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam, siebie sam
Wciągnął cię taniec cieni
Wielki Nikt życie zmienił
W tani kram, w tani kram
W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak
W tańcu cieni zmieniamy nas
Strojąc miłość w banalny blask
Przetapiając spokój na gniew
Pośrodku zapomnianych drzew
Chodźmy stąd, zamknij oczy
Prowadź mnie nim zaskoczy
Tani trakt, śmieszny świat
Kochać cię
Czy możliwe
Pragnąć cię
Czy prawdziwe... powiedz mi, pomóż mi
Przywróć mnie w te krainy
Które śpią, kiedy chwila jeszcze drży, jeszcze drży
W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak
Bawisz się w cudze życie
Lepsze jest, wierzysz skrycie
Powiedz nam, powiedz nam
Zginął ten, którym byłeś
Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam... siebie sam...
Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz
Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok
Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle
Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd
Wszystko to co było...
Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi