Nie wiem czemu świt tak nagle zbudził to co spało
W miękkim kocu snów zagłuszył to co jeszcze grało
Nie wiem czemu czas zawraca drogi z tamtych krain
Dotyk ciepłych warg każe odrzucić mi z oddali
Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach brodę schowam
Dotyk nadziei czy potrafię dzisiaj zacząć żyć od nowa
Nie wiem czemu dziś ulica jakby bardziej szara
Zniknął ten co grał a przecież tak się bardzo starał
Nie wiem czemu jest na tym ekranie tylu ludzi
Kto z nich cos już wie a kto dopiero się obudził

Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach głowę chowam
Dotyk nadziei czy potrafię jutro żyć od nowa
Za parę lat kiedy dojrzę twoja twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za góra co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy już nas od siebie nie oddali

Nie wiem czemu noc nie dłuży oczu gdy już spały
W wielkim kocu snów ujrzały to co chciały
Nie wiem czemu czas nie spycha mnie do tamtych krain
Dotyk ciepłych warg każe obrócić się z oddali
Głos codzienności jest już we mnie znów w ramionach głowę chowam
Dotyk nadziei czy potrafię jutro żyć od nowav
Za parę lat kiedy dojrzę twoja twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za góra co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy już nas od siebie nie oddali

Za parę lat kiedy dojrzę twoja twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za góra co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy już nas od siebie nie oddali

Za parę lat kiedy dojrzę twoja twarz
Za parę lat w sercu wskażesz dobry szlak
Za góra co jest wołaniem śmiechem łzą
Odnajdę pejzaż który nigdy już nas od siebie nie oddali


W karnawałowej gali dziesięciu sal
Jesteś jak wino
W jeansach i trampkach
Z papierosem u warg
Jesteś jak wino

Tornado to przy tobie przeciąg
I nic nikt nie wie
Czemu tak
By nie zwariować
Co dzień rano na bis
Powtarzam sobie sam

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic

Na komentarze zdarzeń
Zwykle masz luz
Jesteś jak wino
Jeśli nabroję
Film urywasz i już
Jesteś jak wino

I obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Kalendarz robiąc kozła tysięczny raz
Dyskretnie daje znak

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
I więcej nic

Śniadanie na dywanie
Gdy inni śpią
Słodkie że szkoda słów
A dzika polityka
To smutny blues
Dobry dla siwych głów

Ty obezwładniasz mą istotę do dna
Sam nie wiem czemu tak
Złodziej kalendarz mrugną okiem i znów
Dyskretnie dał mi znak

To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Cała ty
To tylko wino
Śpiew i łzy
To tylko chwila
Tylko ty