Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Sobota wieczór, najlepszy czas, najlepszy czas, najlepszy czas
Żeby się wreszcie zabawić raz, zabawić raz, zabawić raz
W sercu ochota, a w głowie szum, a w głowie szum, a w głowie szum
Na dyskotekach faluje tłum, faluje tłum, faluje tłum

Czemu tylko właśnie ja gapię się przez okno?
Czemu w oknie stoję sam nic nie widząc tam?

Każdy kogoś ma, każdy z kimś tam gra
Takie dni jak ten nie bolą
Każdy kogoś ma, kocha albo łka
Każdy ma, a ja wciąż solo!!

Sobota wieczór, życie ma smak, życie ma smak, życie ma smak
Może do kogoś zadzwonić tak, zadzwonić tak, zadzwonić tak
Telefon czeka na jeden znak, na jeden znak, na jeden znak
Tylko że w głowie numeru brak, numeru brak, numeru brak

Gdyby ktoś odnalazł się, choćby na ten wieczór
Żeby odczarował mnie, pamiętając że:

Każdy kogoś ma, każdy z kimś tam gra
Takie dni jak ten nie bolą
Każdy kogoś ma, kocha albo łka
Każdy ma, a ja wciąż solo!!

Każdy kogoś ma, każdy z kimś tam gra
Takie dni jak ten nie bolą
Każdy kogoś ma, kocha albo łka
Każdy ma, a ja wciąż solo!!



var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D885182%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten885182')


Więc mamy ich pokonać bronią tajemną?

Ich sztuczki dawno nam są znane z wideo.
Sforsujemy przereklamowany mur,
Jesteśmy przecież wielką białych nadzieją.

Ten ping-pong nie ma dla nas żadnych sekretów,
Możemy przysiąc to dla każdej gazety.
Potem jednak dzień przychodzi jak zły kurcz,
Naprzeciw siebie stają cisi, bez gniewu...

Synowie chin przeciwko reszcie świata
Wielki, zwycięski marsz
Synowie chin, następne wejście smoka
Żyje w nich boski wiatr

Synowie chin przyjmują dzisiaj hołdy,
Tygrys i małpa, mysz
Synowie chin, tytani celuloidu
Walcz z nimi albo zgiń!

Pamiętaj - tygrys lubi jeść świeże mięso,
Z jaskini smoka nie wychodzi się często,
To pułapka, azja zastawiła ją,
Nic nie zostanie z ciebie nawet dla sępów


Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz

Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok

Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle

Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd

Wszystko to co było...

Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi