Jeśli świt i miłość znajdzie cię,
To roztopią w twoim sercu lód,
Jeśli człowiek tylko chwilą jest,
Śpiesz się kochać, póki jesteś tu.
Bo... ni wiatr,
Ani czas,
Nie da nam
Drugich szans
Twoje życie jest jak mgnienie - wiesz
Okruch szczęście, potem zwykle w dół.
Co za sercem i sumieniem szło
Niekoniecznie kładło chleb na stół

Pod wiatr
Zmienił czas
Byle ktoś
Kochał nas

To jest mgnienie,
Życia mgnienie, wielki dar,
Cud wyboru i marzenie tkwiące w nas...

I kochajmy za ten każdy dzień
Za najgorszą świata pieśń
Za to wszystko co bolało tak
Za odwagę by to znieść

Kiedy każą do tunelu wejść
Gdy wypadnie ściągnąć czapki z głów
Gdy zostanie po nas tylko pieśń
To poproszę serce - zostań tu.
Tu gdzie wiatr,
Tu gdzie czas
Tu gdzie ktoś
Kochał nas

To jest mgnienie
Życia mgnienie, wielki dar
Wielkie kłamstwo i marzenie
Tkwiące w nas

I kochajmy za ten każdy dzień
Za najgorszą świata pieśń
Za szaleństwo, za obłudy świat,
Za odwagę by to znieść.
Za najlepszą świata pieśń
Za pokorę, za cudowny świat,
Za odwagę by to znieść.



Tłum się śmiał, kopułę cyrku wzdymał śmiech,

Tańczył klaun, po linie chwiejnym krokiem szedł
Stary klaun, pomalowana szminką twarz.
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
Pomiędzy niebem a areną człowiek szedł.
Podarta czapka, wielkie buty, śmieszny klaun...
I nikt nie wiedział, że się bał.
Jak co dzień szalał cyrk...

Klaun się chwiał, falami z dołu płynął śmiech.
Wiruje cyrk i lina gdzie, aż w dół popłynął barwny ptak...
Jak co dzień szalał cyrk, huczał śmiech,
I tylko lina jeszcze drży i tylko lina jeszcze drży...
To twój życiowy numer był i ryczy śmiechem cyrk.

Tłum się śmiał,
Tak to życiowy numer był,
Tak to życiowy numer był...