Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Dałaś mi w kość, jak przed tobą nikt,

Chyba już dość narobiłaś złej krwi,
Jeśli to plan zamierzony był,
Wspaniale wyszedł ci.

Cały ten czas wciąż kręciłem się
Cichy jak ćma, niepozorny jak cień,
Było ci z tym chyba nie tak źle,
A teraz słuchaj mnie, słuchaj mnie!

Mam tego dosyć, wreszcie zrywam się,
Mam tego dosyć, teraz rób co chcesz!

Gniotłaś tak, że poczułem ból,
Pierwszy od lat, możesz dumna być już.
Trzeba mieć cios, żeby wreszcie padł
Ktoś twardy tak jak ja.

Nie wiem już sam, gdzie złapałaś ten styl,
Wojsko to raj, gdy porównasz się z nim.
Jeśli cię stać na ten mały gest,
Posłuchaj tylko mnie, posłuchaj mnie!

Mam tego dosyć, wreszcie zrywam się,
Mam tego dosyć, teraz rób co chcesz!

Zrobiłem błąd, bo grywałem źle już od pierwszych dni.
Uciec stąd to jest wszystko co, co mogę zrobić dziś...


Może się zdarzyć, że pod twój dom

Ktoś przyjdzie i powie tak:
Czekam na twoją pomocną dłoń
Daj mi nadziei choć znak, zrozumienia znak

A ty powiedz mu: to moja dłoń
A ty powiedz mu to jest twój dom
Dziel ze mną wszystko każdego dnia

A ty powiedz mu: to moja dłoń
A ty powiedz mu to jest twój dom
Dziel ze mną wszystko każdego dnia

Może się zdarzyć,
Że będzie też i tobie potrzebny ktoś
Nie chciał byś wtedy, aby ci on
I serce zamknął, i dom miałbyś o to żal.

I ty wtedy też nie będziesz sam
I ty wtedy nie będziesz się bał
Czy możesz czekać, z nadzieją że
Ktoś poda ci dłoń pomocną sam
Ktoś otworzy dom i powie tak:
Dziel ze mną wszystko każdego dnia.


Nie ufaj zbytnio nowym modom,

Które dziejowy niesie wiatr.
Nim w lepsze jutro cię powiodą,
Skąd przypłynęły, lepiej sprawdź.

Nie ufaj zbytnio świeżym hasłom,
Na których jeszcze farba schnie.
Nim uznasz je za swoje własne,
Z historii parę lekcji weź.

Wszystko się już dawno gdzieś wydarzyło,
Nowe wciąż wraca raz po raz.
Nie łudź się że gdzieś tam czegoś nie było,
Wszystko już prawie widział świat.

Choćbyś za sobą spalił mosty,
Z przeszłością wszelki zerwał pakt,
Na twojej drodze znów wyrosną
Nowi prorocy starych kłamstw.

Co jakiś czas przez drzwi otwarte
Ktoś usiłuje z trudem przejść,
Co jakiś czas z tysiąca gardeł
Na nowo płynie stara pieśń.

Wszystko się już dawno gdzieś wydarzyło,
Nowe wciąż wraca raz po raz.
Nie łudź się że gdzieś tam czegoś nie było,
Wszystko już prawie widział świat.