Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Dałaś mi w kość, jak przed tobą nikt,

Chyba już dość narobiłaś złej krwi,
Jeśli to plan zamierzony był,
Wspaniale wyszedł ci.

Cały ten czas wciąż kręciłem się
Cichy jak ćma, niepozorny jak cień,
Było ci z tym chyba nie tak źle,
A teraz słuchaj mnie, słuchaj mnie!

Mam tego dosyć, wreszcie zrywam się,
Mam tego dosyć, teraz rób co chcesz!

Gniotłaś tak, że poczułem ból,
Pierwszy od lat, możesz dumna być już.
Trzeba mieć cios, żeby wreszcie padł
Ktoś twardy tak jak ja.

Nie wiem już sam, gdzie złapałaś ten styl,
Wojsko to raj, gdy porównasz się z nim.
Jeśli cię stać na ten mały gest,
Posłuchaj tylko mnie, posłuchaj mnie!

Mam tego dosyć, wreszcie zrywam się,
Mam tego dosyć, teraz rób co chcesz!

Zrobiłem błąd, bo grywałem źle już od pierwszych dni.
Uciec stąd to jest wszystko co, co mogę zrobić dziś...


Tak wiele zagubionych tu serc
Nadzieje, smutki, radość, zawodu jęk
Budynek, w którym wszyscy być tak chcą
Radością lśni, to błyszczy łzą

Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Kto zna ten adres?
Szczenię czy pies?
Kto lepszy jest?

Tak wiele zakurzonych tu dni
Tak wiele możliwości po kątach śpi
Kto gorszy tych zamkniętych na klucz?
Czy ten co wie, czy młody Bóg?

Wypożyczalnia myśli i lat
Na strach przed sobą lekarstwo ma
Gdzie mieszczą się ta tajemne drzwi
I kto powie mi
Jak zrozumieć tych co wiedzą coś od wczoraj?
Jak dogonić tych co wiedzą od lat stu?
Gdzie istnieje ta wypożyczalnia, która
Zaleczy ból, zaleczy ból.

Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg
Giełda staroci sprawnych jak automat
Jak wypróbowany mózg
W rzekach młodości milion możliwości
Nowonarodzony Bóg


Zapominam cię
Co mam zrobić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tli
Zapominam cię
Swoje robi czas
Znów przywołać próżno chcę
Twoje imię któryś raz

Wszystko to co było
Przecież to jest w nas
Tak niesprawiedliwy
Tylko jest ten czas
Strefa półcienia
To ten pierwszy krok
Potem zapomnienia
Bezlitosny mrok

Zapominam cię
W tłumie gubisz się
Jak samotna w morzu łódź
Na obszernym znikasz tle

Zapominam cię
Zwolna idą w kąt
Jakiś uśmiech, słowo, gest
Coraz dalej, dalej stąd

Wszystko to co było...

Zapominam cię
Nie tak miało być
Przecież miłość nasza wiem
Miała wiecznie, wiecznie żyć
Zapominam cię
Co mam robić z tym?
Jeszcze tylko wspomnień garść
W mej pamięci wciąż się tkwi