Zapisz swoję ulubione piosenki Budki Suflera

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




A kiedy będę już przy Tobie sobą
Ty treścią będziesz moją, nie ozdobą
Spełni się to co chcesz

Zwykle do ocalenia jest daleko
Do zachowania miejsca pod powieką
Na tę łzę, przecież wiesz

Spacerowicz zegar wciąż nas goni
To dopada, to swym płaszczem chroni
Pokazując kalejdoskop zdarzeń obok nas

Spójrz na piasku takie same ślady
Ile w nich miłości ile zdrady
I nie żałuj oczu kiedy płaczą, taki czas

A kiedy będę twoim przeznaczeniem
W jasnym pokoju tajemniczym cieniem
Zbudzisz się, zdziwisz się

Powiesz, że z tamtej strony zawsze lepiej
Nie przemaluje nikt i nie przyczepi paru łat
Taki świat

Papierowy księżyc wciąż nas goni
To pognębi, to od złego broni
Pokazując kalejdoskop zdarzeń obok nas

W moim sercu takie same ślady
Ile w nim miłości ile zdrady
I nie żałuj oczu kiedy płaczą, taki czas

Jak zgubiony ptak
Obok nieba zawieszony
Człowiek czasu i miłości
Szukający ponad ziemią żyje sam

Tak jak na morzu głos
Jest wołaniem i nadzieją
Śpiewem woli i pragnienia
Nie zabijaj zrozumienia w każdym z nas


To nie tak miało być,
Zupełnie nie tak,
Cały świat miał być nasz,
Tylko go brać.
Świat poszedł swoją drogą,
Zostawił nas,
Coraz rzadziej się śnią
Tęczowe mosty.

To nie tak miało być,
Zupełnie nie tak,
Ty i ja jedno drzewo,
Jedna w nas krew,
Ty w końcu poszłaś swoją drogą,
Ja inną drogę znam,
Czy się przetną, czy nie,
Jeden bóg tylko wie.

Może spotkam się
Tam, gdzie trafi każdy z nas,
Tam gdzie życie będzie snem,
Może spotkam się
Tam, gdzie w miejscu stoi czas,
Za sto lat, za rok, za dzień.
To nie tak miało być,
Zupełnie nie tak,
My i wy, mur bez skazy,
Kryształ i stal,
Przemalowani, podzieleni,
Na dobrych i złych,
Na siebie warcząc jak psy,
Żyjemy tak tyle dni.

Może spotkam się
Tam, gdzie trafi każdy z nas,
Tam gdzie życie będzie snem,
Może spotkam się
Tam, gdzie w miejscu stoi czas,
Za sto lat, za rok, za dzień.

I zobaczysz będzie czas,
Żeby śpiewać, żeby grać,
Tam, gdzie każdy z sobą jest.
Może spotkam się
Tam, gdzie każdy sobą jest,
I zobaczysz będzie czas,
Żeby śpiewać, żeby grać,
Za sto lat z rok za dzień.
Ja idę swoją drogą
Ty swoje drogi miej
Czy skrzyżują się ze sobą,
Jeden bóg tylko wie.
A więc rękę mi daj
I spotkajmy kiedyś się,
Tam, gdzie każdy z sobą jest,
I zobaczysz będzie czas,
Żeby śpiewać, żeby grać,
Za sto lat, za rok, za dzień.


Zginął ten którym byłeś

Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam, siebie sam
Wciągnął cię taniec cieni
Wielki Nikt życie zmienił
W tani kram, w tani kram

W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak
W tańcu cieni zmieniamy nas
Strojąc miłość w banalny blask
Przetapiając spokój na gniew
Pośrodku zapomnianych drzew

Chodźmy stąd, zamknij oczy
Prowadź mnie nim zaskoczy
Tani trakt, śmieszny świat
Kochać cię
Czy możliwe
Pragnąć cię
Czy prawdziwe... powiedz mi, pomóż mi
Przywróć mnie w te krainy
Które śpią, kiedy chwila jeszcze drży, jeszcze drży

W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak

Bawisz się w cudze życie
Lepsze jest, wierzysz skrycie
Powiedz nam, powiedz nam
Zginął ten, którym byłeś
Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam... siebie sam...