Szaro-szare dni
Szaro-szare sny
Szary rok, a w nim
Szaro-szary film
Odkąd ciebie brak
Życie wciąż ma szary smak
Tyle w nim różnych spraw
Nie ma barw
Dwa kolory kłócą się
Dwa kolory - czerń i biel
I powstaje byle co
Szare tło
Szaro-szare dni
Szare jak moje sny
Szaro-szary film
Odkąd odeszłaś z nim
Może gdzieś tam masz
Błękit południowych plaż
Piach jak złote łzy
Życzę ci...
Prawie nie pamiętam już
Tych płonących słońcem wzgórz
Gdzie biegliśmy w blasku dnia
Ty i ja
Teraz szare płyną dni
Jakby wciąż listopad był
W sercu i za oknem mrok
Cały rok
Szaro...
Szaro...
Szaro...
Gdzie idą te
wszystkie dni?
Jak inny jest
każdy z nich...
Niebo purpurami żegna dzień
Tańczy pod stopami długi cień
Patrzysz jak na wodzie siada mgła
Mówię: – Myśli twoje chciałbym znać
Lżejszy od powietrza
dźwięczy śmiech
Taką zapamiętać ciebie chcę
Tajemnicza siła
której źródło znasz
na zmianę przyciąga i odpycha nas
Gdzie idą te
wszystkie dni?
Jak inny jest
każdy z nich...
Ognie w drzew koronach zgasły już
Chodź
na mych ramionach dłonie złóż
Słyszę jak dwa słowa
fruną z warg
Mogłaby ta chwila wiecznie trwać
Tajemnicza siła
której źródło znasz
na zmianę przyciąga i odpycha
Tajemnicza siła
której źródło znasz
na zmianę przyciąga i odpycha nas
Gdzie idą te
wszystkie dni?
Jak inny jest
każdy z nich...
Mhmm mhmm mhmm ..
Zginął ten którym byłeś
Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam, siebie sam
Wciągnął cię taniec cieni
Wielki Nikt życie zmienił
W tani kram, w tani kram
W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak
W tańcu cieni zmieniamy nas
Strojąc miłość w banalny blask
Przetapiając spokój na gniew
Pośrodku zapomnianych drzew
Chodźmy stąd, zamknij oczy
Prowadź mnie nim zaskoczy
Tani trakt, śmieszny świat
Kochać cię
Czy możliwe
Pragnąć cię
Czy prawdziwe... powiedz mi, pomóż mi
Przywróć mnie w te krainy
Które śpią, kiedy chwila jeszcze drży, jeszcze drży
W tańcu cieni kręcimy się
Żyjąc tylko dzisiejszym dniem
Piętna króla w kręgu tym brak
Więc czemu tak, czemu tak
Bawisz się w cudze życie
Lepsze jest, wierzysz skrycie
Powiedz nam, powiedz nam
Zginął ten, którym byłeś
Stworzył Bóg, Ty zabiłeś
Siebie sam... siebie sam...