Wspominam nas.
Codziennie szłaś,
schodami pod sam dach.
Złość była w nich,
pragnienie w nas
skazanych na ten czas.
Kwiaty wolności patrzące na świat
To skrzydła anioła bez zgody na start.
Pamiętam kim chcieliśmy być,
lecz nie mów o tym nic.
Każda wiosna dobra żeby śnić,
każda miłość piękna by z nią żyć.
Każde miejsce godne żeby trwać
każdy powód ludzki by coś dać.
Serce wciąż świat przemierza, gasi strach, mówi nam:
Wszystko jest dla ciebie jeśli chcesz
jeśli jesteś sobą jeśli wiesz
Pamiętam nas.
Codziennie szłaś. schodami aż po dach.
Co będzie w nich,
co będzie w nas
skazanych na ten czas.
Kwiaty wolności patrzące na świat
kwitną w nas od lat, od lat...
Do życia, do tańca
Skradamy się na palcach
Gdy swego dopniemy
Wszystkiego na raz chcemy
I wszystko bierzemy
Bierzemy, co się da
Zachłanni, okrutni
A w duszy ciągle smutni
Bo czegoś brakuje
Bo coś nam nie pasuje
Bo niebo się psuje
I wszystko znów nie tak
Świat od zaraz
Brać się chce
Moc i wiara
Wszystko to w nas jest
Świat od zaraz
Brać się chce
Strach i kara
Wszystko to w nas chce
Kto wymyślił nas szalonych
Kto przebudził w nas demony
Czy przyjaciel nas to był czy wróg?
Czy znowu miłość nas odkupi
I nadzieja, matka głupich
Czy spłacimy kiedyś cały dług?
Do życia, do tańca skradamy się na palcach
Bogaci i biedni
Szukamy przepowiedni
Czy tacy my jedni
Pytamy oto gwiazd...
Świat od zaraz...
Tak bez powodu
Inaczej niż chcesz
W drugą stronę los każe Ci iść
Miłość znajduje Cię sama to wiesz
Gdy prawdziwa jak zielony liść
I tak co dnia
Za grosz, za oczu twych blask
Śpiewasz bo żyjesz
Żyjesz bo śpiewasz
Kochając marny ten świat
Mówisz inaczej
Inaczej jest
Niemożliwe jest matką twych snów
Pragnij gdy pragnąć potrzeba jest
By zobaczyć, obudzić się znów
I tak co dnia
Za grosz, za oczu twych blask
Śpiewasz bo żyjesz
Żyjesz bo śpiewasz
Kochając cały ten świat