Wspominam nas.
Codziennie szłaś,
schodami pod sam dach.
Złość była w nich,
pragnienie w nas
skazanych na ten czas.
Kwiaty wolności patrzące na świat
To skrzydła anioła bez zgody na start.
Pamiętam kim chcieliśmy być,
lecz nie mów o tym nic.
Każda wiosna dobra żeby śnić,
każda miłość piękna by z nią żyć.
Każde miejsce godne żeby trwać
każdy powód ludzki by coś dać.
Serce wciąż świat przemierza, gasi strach, mówi nam:
Wszystko jest dla ciebie jeśli chcesz
jeśli jesteś sobą jeśli wiesz
Pamiętam nas.
Codziennie szłaś. schodami aż po dach.
Co będzie w nich,
co będzie w nas
skazanych na ten czas.
Kwiaty wolności patrzące na świat
kwitną w nas od lat, od lat...
Miałeś kiedyś wiele w głowie,
Byłeś wtedy jednym z nas,
Mocną ręką dyrygował
Napęd osiemnastu lat,
Kiedyś byłeś twardy facet,
Żaden wiatr nie zwalał ciebie z nóg,
Tanie wino, wrzask muzyki,
O miłości kilka pierwszych słów.
Ale wpadłeś w złe towarzystwo,
Nos do góry i krawat masz,
A ty wpadłeś w złe towarzystwo
I minęło już tyle...
Gdzie pogubiłeś tamte sprawy,
Z kim spędzasz teraz wolny czas,
Czy nie oglądasz się za siebie,
Jak mogłeś tak oszukać nas
Miałeś kiedyś wiele w głowie,
Szklana kula rozbiła cię w puch,
Ostry powiew, zielone zdjęcie
Nie powróci nigdy do nas już,
Bo ty wpadłeś w złe towarzystwo,
Nos do góry i krawat masz,
A ty wpadłeś w złe towarzystwo,
Ocal chociaż te parę lat.
Bo ty wpadłeś w złe towarzystwo,
Nos do góry i krawat masz,
A ty wpadłeś w złe towarzystwo,
Ocal chociaż te parę lat.
Na rozmowę czas już był od lat
Parę prostych słów, pamięci znak
Ale gorzkiej dumy senny głos
Budził w nas gorączkę budził złość
Na rozmowę czas już był od lat
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Na rozmowę czas już był od lat
Jeden krok do zgody jeden gest
Byliśmy o jeden kubek łez
Ktoś zadzwonił że cię nie ma już
Jakby nas opuscił nagle Bóg
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Spóźniamy się o minutę
Coś nas zatrzyma
Nasze zabawki zepsute
Ręką olbrzyma
Zanim plomień świecy zgasi wiatr
Nim przez tunel cię powiedzie blask
Chcę posiedzieć z tobą aż po świt
Uwierz byłeś bliski mi jak nikt